10 listopada 2016

I’m in love with…

I’m in love with…

Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi od jakiegoś czasu systematycznie zatracam się w treściach różnych blogów. W kilku jestem dosłownie zakochana! 🙂 Czekam na kolejne wpisy, każdego dnia nerwowo sprawdzam czy aby nie pojawiło się coś nowego i kiedy widzę nowy wpis zostawiam dosłownie wszystko aby delektować się przez chwilę słowami i zdjęciami moich blogowych idolek.

Blogi, które wielbię od dawna to Domowy Zakątek, gdzie Iza w magiczny wręcz sposób prowadzi dom i niezwykle twórczo spędza czas ze swoimi synami. Kolejny, a tak naprawdę pierwszy, który wywrócił moje spojrzenie na macierzyństwo to Blog o poranku (wcześniej Domek na wichrowym wzgórzu). Magda jest niesamowitą osobą, ma w sobie tyle ciepła, mądrości i miłości. Każdy jej wpis jest dla mnie lekcją życia, dzięki niej zmienia się moje podejście do Hani i wiem, że dzięki tym przecudnym wpisom, staję się lepszą mamą. Następnym blogiem jest Mój dom Moje miejsce, tu przychodzę by nasycić swoje oczy i inspirować się twórczo w zakresie urządzania domu.

Kasia ma przepięknie urządzony dom, a taras zapiera dech w piersiach. Jako, że ten nowy 2015 rok prawdopodobnie będzie czasem rozpoczęcia budowy naszego wymarzonego domu, spijam wszystkie pomysły jak najsłodszą śmietankę i inspiruję się niesamowicie każdą bielą i szarością, wszystkimi delikatnymi pastelami, pięknymi skorupami i dodatkami zdobiącymi dom. Biorąc pod uwagę fakt, że za jakiś czas opuszczę aktualne mieszkanie, nie mogę za wiele w nim zmienić, a niestety sporo rzeczy jest urządzonych nie tak jak bym sobie tego życzyła, natomiast w mojej głowie nasz dom już w zasadzie jest umeblowany i zrobiłabym wszystko żeby już stał ale pozostaje mim cierpliwie czekać. To co powolutku robię to systematycznie kupuję pastelowe skorupy Ib Laursen, Green Gate czy Krasilnikoff, lampki, lampiony, pledy, pościel w gwiazdki i kropki, które kocham, szare, białe i pastelowe.

W wakacje chcę przemalować cały dom na biało z szarymi dodatkami i bardzo bym chciała przemalować choć Hani meble na biało ale jeszcze nie wiem jak to zrobić, żeby było ładnie i żeby farba nie odpadała (oczywiście zamierzam się do tego odpowiednio przygotować i zrobić to ;)) Oczywiście blogowym centrum dowodzenia jest Green Canoe, gdzie inspiracja płynie z inspiracji. Uwielbiam tam zaglądać i czytam zawsze od deski do deski. Asia jest niesamowitą osobą, a jej magazyny to perełki z masą wspaniałych artykułów i zdjęć 🙂

Teraz przejdę do bloga, który w ostatnim czasie zawładnął mną całkowicie. Jestem zachwycona Agnieszką z The Polka Dot Project. Pomijam fakt tego, że też mam na imię Agnieszka, że nasze córki mają na imię Hania, a jeśli będę miała kiedyś drugą córkę to dam jej na imię Zosia, to tylko takie małe szczegóły. Na tym blogu jest dosłownie wszystko! Styl wnętrz jaki kocham (moja wymarzona kuchnia, którą też ma Iza z Domowego Zakątka), pyszne przepisy, niezwykle mądre wpisy i lekkie pióro z dawką świetnego poczucia humoru. Mówcie co chcecie, ja przepadłam. Przeczytałam od deski do deski i do wielu wpisów jeszcze wracam, śmieję się i wzruszam, podziwiam piękne zdjęcia. I jak tu nie lubić blogosfery…

W ostatnim czasie znalazłam jeszcze kilka blogów, które zatrzymały mnie na dłużej ale nie miałam jeszcze czasu żeby więcej poczytać (bo ciągle siedzę na Polce ;p) ale już wiem że znajdę tam mnóstwo inspiracji bo właśnie tego szukam na blogach. Inspirują mnie do bycia lepszą mamą, żoną, kobietą, do tego by uwierzyć że marzenia się spełniają, że warto iść za głosem serca i wierzyć we własne siły.

Zaczynam ten rok z nową siłą, chce mi się więcej niż zazwyczaj, robię gruntowne porządki w mojej głowie i pracuję nad swoją podświadomością bo nie chcę żeby powtarzała starą śpiewkę z przeszłości, że jestem do niczego i na pewno nic mi się nie uda. Patrzę na swoje życie i fakty mówią coś innego, najwyższy czas dostrzec prawdę i uwierzyć w swoją wartość jeszcze bardziej 😉
Nie wiem czy dziewczyny z blogów, o których wspomniałam wejdą tu ale i tak chciałam Wam bardzo podziękować za to, że jesteście i dzielicie się sobą, swoim życiem i pasjami. Bardzo Wam za to dziękuję!

Choć na koniec

Choć na koniec

Poświąteczne przemyślenia

Poświąteczne przemyślenia

Następny wpis
  • Little things

    Jest mi strasznie miło Aguś! Dziękuję!

    • Madziu to ja dziękuję! Twoje wpisy najpierw w Domku na wichrowym wzgórzu, a potem na blogu o poranku otworzyły mi oczy na świat, którego wcześniej nie znałam :*

      • Little things

        Myślę, że nosisz w sobie piękny świat, do którego szukałaś drogi – teraz gdy ją odnalazłaś, zachwyci Cię bogactwem, które od zawsze w Tobie było. Cieszę się z Waszego domu, wielkich radosnych zmian, planów i możliwości realizacji marzeń, także dotyczących tworzenia i dekorowania wnętrz, którymi będziesz się otaczała, które będą Cię inspirowały. Myślę, że dzieje się to w pięknym momencie Twojego życia – wiesz co Cię cieszy, co Ci się podoba, wiesz, w czym czujesz się najlepiej – podążaj za głosem serca i bądź szczęśliwa. Ja odkryłam, że najlepiej czuję się pośród małej ilości przedmiotów – puste przestrzenie (w miarę możliwości), nawet puste półki czy blaty, biel i pochowane wszystko, co tylko możliwe – ale wiem, że to potrzeba jak każda inna: raz człowiek marzy o różnych pamiątkach i otaczaniu się nimi, kiedy indziej właśnie o pustce, raz o kolorach – raz o chłodnym, oczyszczającym wnętrzu – myślę, że wszystko ma swój czas i urok – trzeba po prostu wsłuchać się w siebie i podążać za tym, co w duszy gra. W razie czego zawsze można zrobić mały remont i poprzemieniać, gdy zacznie się marzyć o czymś innym. I to jest piękne 🙂 Cieszę się razem z Tobą, że masz taki dobry, radosny czas w życiu.

        • To na pewno dobry czas 🙂 Przede wszystkim mam miejsce, w którym czuję się bezpiecznie, i które od pierwszych chwil stało się moim miejscem na ziemi. Nigdzie nie było mi tak dobrze. Teraz przyszedł czas na inne zmiany, do których dorastałam całe życie. Wierzę, że mi się uda choć nie będzie łatwo. Ale to jedyna droga do szczęścia 🙂 Ściskam mocno :*